• Wiele kobiet marzy o tym, by mieć piękne, gęste i długie włosy. Coraz częściej słyszy się o różnorodnych technikach i zabiegach przedłużania i zagęszczania włosów. Na czym one polegają i czy są bezpieczne?

    Przedłużanie, czy też zagęszczanie włosów to bezbolesny zabieg kosmetyczny, który nie ma nic wspólnego z transplantacją włosów. Takie zabiegi, polegające na doklejaniu czy zgrzewaniu włosów, oferowane są często przez zakłady fryzjerskie. Rozwiązanie to ma niestety swoje minusy - niszczy własne włosy i nie jest jednorazowe. Zabiegi trzeba często powtarzać, efekt jest więc tylko chwilowy. Pojawia się także problem z rozczesaniem nowych włosów w miejscach ich doczepienia.

    Nieco droższe, ale za to dające lepsze efekty, są zabiegi w specjalistycznych klinikach, które wypracowały swoje własne metody przedłużania i zagęszczania włosów.

    - W naszej klinice stosujemy między innymi nowatorską metodę Implant Micro Derm 2 Gen, która umożliwia odtworzenie ubytków włosów i polega na precyzyjnym, ręcznym wszczepianiu pojedynczych nowych włosów do cienkiej mikroskóry, która pod wpływem temperatury ciała zespala się ze skórą głowy - tłumaczy Ryszard Gzela, właściciel kliniki Handsome Men, z usług której chętnie korzystają gwiazdy i osoby publiczne, m.in. Ewa Kuklińska, Dariusz Kordek, Tatiana Sosna Sarno, Krystyna Tkacz czy Danuta Błażejczyk. - Innym sposobem zagęszczania i przedłużania włosów jest metoda oparta o system automatycznego mocowania.

    Takie zabiegi nie niszczą włosów, a wręcz je wzmacniają i są przede wszystkim dużo trwalsze. Jak potwierdzają liczne testy, włosy wytrzymują nawet w ekstremalnych warunkach pogodowych, dlatego chętnie wykorzystywane są na przykład na planach filmowych.

    Tak więc, jeśli poważnie myślisz o przedłużeniu lub zagęszczeniu włosów, powinnaś dokładnie przemyśleć, na którą metodę chciałabyś się zdecydować, ponieważ to samo określenie nie zawsze to samo oznacza.

    Na zdjęciu: Ewa Kuklińska przed i po zabiegu IMD2G
    Fot.: materiały archiwalne kliniki Handsome Men