-
Sto lat walki o równouprawnienie niewątpliwie przyniosło owoce. Kobiety są coraz bardziej widoczne w strefie publicznej i częściej odgrywają kluczowe role w życiu politycznym, zajmują kierownicze stanowiska, zdobywają tytuły naukowe. Z roku na rok przybywa też kobiet przedsiębiorczych, które decydują się prowadzić własny biznes; nawiasem mówiąc, wychodzi im to świetnie.

Mimo to jesteśmy dopiero w połowie drogi. Choć kobiet sukcesu przybywa, w oczach opinii publicznej nadal stanowią one rodzaj egzotycznej ciekawostki. Dlaczego tak się dzieje?
Teoretycznie konstytucja i inne ustawy zrównują obie płcie w ich prawach. W praktyce kobiety wciąż padają ofiarą niepisanych zwyczajów, kategoryzacji i stereotypów. W wielu rodzinach po dziś dzień wpaja się dzieciom klasyczne role płciowe. Często same kobiety uczestniczą w utrwalaniu krzywdzących schematów. To nie tylko kwestia starszego, bardziej konserwatywnego pokolenia - również młode matki niejednokrotnie wychowują swoje córki w duchu 'tego dziewczynkom nie wypada' i 'dziewczynka takich rzeczy nie robi'.
Mężczyźni są jeszcze mniej skorzy do zmiany tego stanu rzeczy. Odpowiada im rola opiekunów domowego ogniska, którym kobiety winne są wdzięczność, i nic dziwnego, że nie chcą z tego rezygnować. Oczywiście niemal każdy mężczyzna, spytany na ulicy, powie, że jest za równouprawnieniem. Poprawność polityczna jednak nie zawsze znajduje odzwierciedlenie w codzienności. Ambitna kobieta budzi lęk, zawiść lub przynajmniej chłodny sceptycyzm. I chociaż mało który to przyzna, dla większości mężczyzn 'kobieta sukcesu' nadal brzmi równie niedorzecznie jak 'kwadratowe koło'.
Choćbyśmy udawali, że tak nie jest, to mit 'kury domowej' jest silnie zakorzeniony w naszej kulturze. I nie jest łatwo osiągnąć sukces kobiecie rzuconej w tę rzeczywistość. To właśnie dlatego niektórzy proponują drastyczne rozwiązania typu parytetów. Bo nawet dziś ambitna kobieta musi się liczyć ze społecznymi hamulcami, krzywymi spojrzeniami i kłodami rzucanymi pod nogi na każdym kroku.
Ze stereotypami jest jeszcze jeden problem - niestety stanowią one często po prostu świetną wymówkę, by nawet nie próbować osiągnąć sukcesu. Bo po co właściwie walczyć, skoro można z góry się poddać? Zawsze jest milion gotowych usprawiedliwień - stereotypy, męski szowinizm, rąbek u spódnicy...
A może jest zupełnie odwrotnie? Może właśnie teraz kobiety dostały narzędzia, by mogły wreszcie pokazać, że jeśli czyjeś miejsce jest w kuchni - to na pewno nie ich?
Dowodów na to nie brakuje. Każdego roku ruszają dziesiątki inicjatyw, których cel jest jeden - wspierać kobiety w osiąganiu sukcesu. Organizacje rządowe i prywatne fundacje oferują szeroki wachlarz dotacji, konkursów i darmowych szkoleń dla kobiet. Zaledwie kilka dni temu miał miejsce Tydzień Kobiet Sukcesu, a już 9 kwietnia ruszy konferencja rozpoczynająca kolejną edycję Darboven Idee Grant - konkursu skierowanego do przedsiębiorczych pań. Stawka - 100 tysięcy złotych na własny biznes. Obok tego funkcjonuje kilka innych systemów dofinansowań i mikropożyczek, z dotacjami unijnymi na czele. Możliwości jest naprawdę wiele...
...tylko po co z nich korzystać, skoro można zostać w domu i zrzucić winę na stereotypy?
Tagi: kobiety sukcesu kobiet kobieta przedsiębiorczych biznes skoro przybywa kilka miejsce właśnie role nadal stanowią osiągnąć ambitna publicznej możliwości stereotypy bardziej
| < Poprzednia | Następna > |
|---|
Polecane strony
Sprawdź:
Moda, uroda, fryzury, makijaż, diety, zdrowie, przepisy kulinarne, forum i wiele innych lifestylowych tematów o kobietach i dla kobiet.